Wydaje się, że cenne inspiracje płyną z obserwacji pasterzy, którzy w Noc Bożego Narodzenia troszczyli się o powierzone im owce. Swoją pracę wykonywali oni w poczuciu odpowiedzialności. Mieli uchronić zwierzęta, będące dla właścicieli wielkim skarbem, od niebezpieczeństw: od dzikich, drapieżnych zwierząt oraz od złych ludzi, i zapewnić dobre warunki bytowania.
Pasterze usłyszeli głos anioła „Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś bowiem w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz Pan” (Łk 2, 10-11).
Jak relacjonuje Ewangelista św. Łukasz wybrali się do Betlejem, aby zobaczyć, co się tam zdarzyło i o czym im Pan oznajmił.
Pasterzom dane było uczestniczyć w jedynym tego rodzaju wydarzeniu w dziejach świata, jakim było narodzenie Jezusa Chrystusa, zapowiadane przez proroków w czasach Starego Testamentu. Po spotkaniu z Nowonarodzonym wrócili oni do swoich obowiązków. Spotkanie z Dziecięciem przemieniło ich życie. Doświadczyli tego, co recytowali często, modląc się słowami psalmu: „Pan jest moim Pasterzem, nie brak mi niczego” (Ps. 23).
W Wigilijną Noc myślę o funkcjonariuszach Straży Granicznej. Są jak pasterze, którym powierzono troskę o innych: o bezpieczeństwo granic, o porządek i ład oraz spokój społeczny. Mają chronić społeczeństwo przed ludźmi o złych intencjach i zamiarach. Będą tacy, którzy Święta spędzą wykonując codzienne obowiązki – bo tak trzeba.
Chciałby, aby wszyscy funkcjonariusze i pracownicy Straży Granicznej znaleźli drogę do Betlejem i mogli spotkać się z Dziecięciem Jezus; by odnaleźli sens swojej służby często szarej i monotonnej, a przecież tak potrzebnej Ojczyźnie.
Funkcjonariuszom i Pracownikom Straży Granicznej, i ich Rodzinom, pragnę życzyć błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia zachęcając do duchowej wędrówki do Betlejem.
„Pójdźmy wszyscy do stajenki, do Jezusa i Panienki,
Powitajmy Maleńkiego, i Maryję Matkę Jego”.
ks. płk SG Zbigniew Kępa
dziekan Straży Granicznej