
W uroczystościach wziął udział także premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk. Premier Ewa Kopacz podkreśliła, że celem sowieckiego terroru było zlikwidowanie polskich elit. „Okrutne zbrodnie popełniane tutaj były możliwe, bo odrzucono tradycyjną moralność, poszanowanie praw człowieka i praw narodów, odrzucono poszanowanie godności. To powinno być dla nas wielką lekcją” – zaznaczyła. „Dzisiaj Polska mówi bardzo wyraźnym głosem. Naród ukraiński ma prawo do wolności, ma prawo do bezpieczeństwa, ma prawo do życia w stabilnych granicach. Naród ukraiński wreszcie, ma prawo do bycia częścią wspólnoty europejskiej" – powiedziała premier Kopacz. „Każdy kto dziś, w Europie i na świecie, choćby w najmniejszym stopniu kwestionuje prawa człowieka, każdy kto uważa, że są narody lepsze i gorsze, każdy kto uważa, że konflikty powinno się rozwiązywać siłą – nie wyciągnął wniosków z przeszłości” – dodała.
Szefowa rządu zaznaczyła, że Polacy i Ukraińcy wyciągnęli wnioski z historii i pamiętają, czym kończą się zbrodnicze ideologie. „Podnoszę dumnie czoło, by powiedzieć: dwa bratnie narody Polacy i Ukraińcy mają przed sobą dobrą przyszłość” – podkreśliła premier Kopacz. „O tych zbrodniach pamiętano przez cały okres zniewolenia Polski. Dopiero jednak wolność, która najpierw przyszła do Polski, a później do Ukrainy umożliwiła odkrycie kolejnej strasznej karty w naszej historii” – podkreśliła premier Kopacz.

Polski Cmentarz Wojenny w Bykowni na Ukrainie
W Bykowni pochowane są również polskie ofiary stalinowskiego Wielkiego Terroru w latach 1937-1938. Największą grupę stanowią Ukraińcy i przedstawiciele innych narodowości ZSRR - ofiary represji komunistycznych.
żródło: www.premier.gov.pl