Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Poznaniu-Ławicy zostali zaalarmowani przez pracowników lotniska. 63-letni Polak, udający się na Majorkę, poinformował ich, że ma w bagażu bombę. Dyżurni pirotechnicy niezwłocznie podjęli czynności w celu wyjaśnienia całej sytuacji. Mężczyzna został wylegitymowany, tłumaczył, że jego słowa były tylko „głupim żartem”. Funkcjonariusze Straży Granicznej sprawdzili bagaż podróżnego pod kątem posiadania niebezpiecznych przedmiotów – wynik był negatywny. Bagaż został uznany za bezpieczny. Mężczyznę ukarano mandatem, a kapitan statku powietrznego podjął decyzję o wycofaniu „żartownisia” z lotu.
Zdarzenie nie miało wpływu na płynność funkcjonowania poznańskiego portu lotniczego.
