Do zdarzenia doszło 24 marca na hali odbioru bagażu nowodworskiego lotniska po przylocie samolotu z Palermo. Była to standardowa kontrola legalności pobytu, której poddano podróżnych w celu sprawdzenia zasadności ich wjazdu i pobytu na terenie Polski.
Wśród pasażerów rejsu, funkcjonariusze Straży Granicznej sprawdzili między innymi 36-letniego obywatela Indii, który poza swoim oryginalnym paszportem okazał do kontroli polską kartę pobytu. Dokument pobytowy od razu wzbudził wątpliwości funkcjonariuszy, co do jego autentyczności. Stwierdzono, że okazana do kontroli karta pobytu odbiega od przyjętego wzoru, została podrobiona na wzór oryginalnej.
Podczas przeszukania funkcjonariusze ujawnili u mężczyzny zaświadczenie o zameldowaniu oraz decyzję o udzieleniu zezwolenia na pobyt czasowy i pracę wydaną przez Wojewodę Małopolskiego, które również nosiły ślady sfałszowania. W rozmowie z funkcjonariuszami cudzoziemiec oświadczył, że do Polski przyjechał w celu podjęcia pracy. Przyznał również, że podejrzane dokumenty zakupił za 6 tys. złotych.
Obywatelowi Indii przedstawiono zarzuty karne, do których się nie przyznał. Dalsze czynności w sprawie prowadzone są pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim.
Wobec mężczyzny wydano decyzję w sprawie zobowiązania do powrotu. Orzeczono w niej zakaz ponownego wjazdu do strefy Schengen na 3 lata. Został również skierowany wniosek do sądu o umieszczenie go w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców.
Na mężczyznę nałożono także mandat karny w wysokości 500 złotych za przekroczenie granicy państwowej wbrew przepisom.
Zdjecia NwOSG
